Dziś po kilkudniowej nieobecności wróciłem do domu z delegacji. Wielkim zaskoczeniem dla mnie był widok jednego z moich pająków (Lasiodora Parahybana – ptasznik olbrzymi). Ptasznik biegał i zwiedzał terrarium w poszukiwaniu pożywienia, a na środku znajdowała się jego wylinka. Posiadam go od niedawna, jest obecnie w statium L6.
Zaskoczenie moje wynika głównie dlatego, że nie przejawiał on żadnych objawów przygotowywania się do wylinki przed moim wyjazdem, był bardzo ruchliwy i miał ogromny aptet. Regularnie co 2-3 dni zjadał świerszcza jego wielkości. Pająk wylinkę przeszedł bezproblemowo, nie stracił żadnej kończyny. Po zrzuceniu skóry ma teraz dużo ciemniejszy kolor niż poprzednio. Niestety skórę musiał zrzucić kilka dni wcześniej, ponieważ była już wyschnięta i nie dało się jej uformować.
